ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE

Talent Karoliny Bosiek doceniony w Europie

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 20 (1450) z 18 maja 2018 r.

Wweekend w czasie 39. Seminarium Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich i Międynarodowego Komitetu Olimpijskiego w Belgradzie polska łyżwiarka szybka Karolina Bosiek z Pilicy Tomaszów zdobyła trzecią nagrodę w konkursie „Nagroda im. Piotra Nurowskiego dla Młodych Zawodników Sportów Zimowych”

Karolina Bosiek (na czerwono w środku) w gronie laureatów nagrody im. P. Nurowskiego fot. Szymon Sikora, Iwona Łotysz

Karolina Bosiek (na czerwono w środku) w gronie laureatów nagrody im. P. Nurowskiego fot. Szymon Sikora, Iwona Łotysz

Nagroda imienia Piotra Nurowskiego jest jedną z najważniejszych, które Europejski Komitet Olimpijski rozdaje młodym sportowcom. Znalezienie się wśród piątki wyróżnionych oznacza nie tylko prestiż, ale także uzyskanie dodatkowego stypendium, co daje możliwość uprawiania sportu. Po raz pierwszy nagrody upamiętniające przewodniczącego Polskiego Komitetu Olimpijskiego rozdano w 2011 roku, a w 2016 r. wprowadzono podział na dyscypliny letnie i zimowe. Szybko okazało się, że wytypowane przez EKOl osoby nie były przypadkowe. Aż sześcioro z jedenastki sportowców, którzy otrzymali to wyróżnienie w latach 2011-12, ma już w swoim dorobku olimpijski medal, choć najstarsi w tym gronie mają dopiero 24 lata. Panczenistka Pilicy to trzeci polski sportowiec wyróżniony w ciągu minionych ośmiu lat. W pierwszej edycji nagrodę otrzymał kolarz Tobiasz Lis (dziś niewidoczny), a w 2017 roku czwarta nagroda przypadła zawodniczce short tracku Kamili Stormowskiej. Tomaszowska łyżwiarka zasłużyła sobie na to wyróżnienie dzięki bardzo dobrym wynikom, które dały jej prawo startu w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu oraz srebrny i brązowy medal mistrzostw świata juniorów w Salt Lake City. Na sportowej gali w Belgradzie nagrodą im. P. Nurowskiego nagrodzeni zostali także: Camille Bened (Francja/biathlon), Jenie Lee Burmansson (Szwecja/narciarstwo dowolne), Annika Hocke (Niemcy/łyżwiarstwo figurowe) i Peter Murphy (Luksemburg/short track).

Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni.

KS Pilica. Opublikowano w Kręglarstwo

W dniach 18-22.04.2018r. na kręgielni w Lesznie odbył się młodzieżowy turniej kręglarski XXV Memoriał Stanisława Krzymińskiego i Bronisława Nowackiego, który był jednocześnie szóstą, podsumowującą edycją Młodzieżowego Grand Prix Polski.

Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni.

Rewelacyjnie wystąpił na nim kręglarz Pilicy Mateusz Goździk, bijąc nowy rekord tamtejszej kręgielni strącając w finale 619 kręgli. Zdetronizował tym wynikiem poprzedni rekord, który należał również do zawodnika Pilicy, Pawła Osińskiego, który w 2012 roku ustanowił 615 kręgli.

Mateusz w sobotnich kwalifikacjach uzyskał 576 kręgli zajmując pierwszą pozycję i wynikiem łącznym 1195 wygrał turniej przed Bartoszem Pośladkiem (1134) z BOSiR-u Brzesko i Szymonem Koszem (1117) również z Pilicy. Bardzo dobrze zaprezentował się Kosz, który z 7 pozycji po kwalifikacjach, grając równo 556 i 561 przebił się na 3 pozycję.

Turniej był bardzo mocno obsadzony, łącznie startowało w nim 140 zawodników. Najliczniej obsadzone były kategorie młodzików i młodziczek. Do ścisłego finału kwalifikowało się tylko po 7 zawodników w każdej kategorii wiekowej. Bardzo dobrze w kategorii młodziczek spisała się Małgorzata Kompa, która po kwalifikacjach (498) była 3 ostatecznie zajęła 2 miejsce (finał 532) z łącznym wynikiem 1030 za Iwoną Dziamską z OSiR Vector Tarnowo Podgórne (1069), a przed Aleksandrą Banaszak z KS Start Gostyń (1008). Udanym startem może się również poszczycić Karolina Wołczyk, podopieczna trenera Dominika Ogłuszki, która z wynikami (458 i 436) na 7 miejscu dostała się do finału i na tej pozycji ukończyła zawody. Niestety mniej udany start zaliczyli nasi młodzicy zajmując 21, 26 i 31 miejsce.

W juniorkach młodszych udany start zaliczyła Joanna Pawłowska, która z wynikiem 527 weszła do finału na 6 miejscu, a w finale grając 526 zajęła 4 miejsce z łącznym wynikiem 1053. Tym razem mniej szczęścia miała nasza świeżo upieczona mistrzyni Polski Julia Sidło, która po kwalifikacjach z wynikiem 518 znalazła się tuż za 7-ką finałową na 8 miejscu.

Bardzo dobrze dla Pilicy wypadło podsumowanie Młodzieżowego Grand Prix Polski.

W kategorii młodziczek Małgorzata Kompa uplasowała się na 4 miejscu, w kategorii juniorek młodszych 3 nasze zawodniczki znalazły się w pierwszej 10: Julia Sidło 6, Joanna Pawłowska 7. Angelika Wojtaszek 8. W kategorii juniorów młodszych najlepiej wypadł Mateusz Goździk 1080 pkt. który do końca walczył o 1 lokatę i zakończył tę walkę na 2 miejscu tracąc do 1 Jakuba Cwojdzińskiego 1090 pkt. z OSiR Vector Tarnowo Podgórne zaledwie 10 punktów. Trzeci Mateusz Radzi z KK Dziewiątka Amica Wronki uzbierał 840 pkt. Szymon Kosz z Pilicy tę rywalizację ukończył na 10 pozycji.

Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni. Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni. Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni. Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni.

 

Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni. Rekord Mateusza Goździka na leszyńskiej kręgielni. 

 

Rekordowe dla Pilicy mistrzostwa Polski

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 15 (1445) z 13 kwietnia 2018 r.

Tomaszowskie kręglarstwo klasyczne w wydaniu mistrzowskim

W Tucholi odbyły się mistrzostwa Polski juniorów młodszych w kręglarstwie. Zawody zdominowali za­wodnicy Pilicy Tomaszów, którzy zdobyli 9 medali, w tym 6 złotych. To klubowy rekord.

od lewej Igor Sowik, Dominik Cyniak, Angelika Wojtaszek, Mateusz Goździk, Julia Sidło, Filip Skalski, Dawid Adamski, trener Tomasz Cichowski, siedzą Katarzyna Paduszyńska, Daria Zdulska, Joanna Pawłowska, Szymon Kosz.

Stoją (od lewej): Igor Sowik, Dominik Cyniak, Angelika Wojtaszek, Mateusz Goździk, Julia Sidło, Filip Skalski, Dawid Adamski, trener Tomasz Cichowski, siedzą: Kataryna Paduszyńska, Daria Zdulska, Joanna Palowska i Szmon Kosz

Już w pierwszym dniu zawodów, w którym eliminacje indywidualne były jed­nocześnie mistrzostwami par i drużyn, Pilica wywalczyła 4 medale, w tym trzy najcenniejsze.

Złoto zdobyły obie nasze drużyny. Juniorki młodsze kulały w składzie: Julia Sidło, Joanna Pawłowska, Angelika Wojtaszek i Daria Zdulska), a ekipę chłopców tworzyli: Mateusz Goździk, Szymon Kosz, Filip Skalski i Dawid Adamski. Po trzeci złoty krażek sięgnęły w parze Sidło i Pawłowska (Wojtaszek i Zdulska były czwarte). Natomiast Goź­dzik i Kosz zdobyli srebrny medal (Adamski i Skalski zajęli piąte miejsce).

W drugim dniu mistrzostw rozgry­wana była konkurencja tandemów mie­szanych. Pilica wystawiła trzy miksty. Pawłowska i Kosz wywalczyli kolejny złoty medal (dla Asi to złoto trzeci rok z rzędu). Zdulska i Adamski zajęli ósme miejsce, a Katarzyna Paduszyńska i Do­minik Cyniak jedenaste.

W sprintach, rozgrywanych syste­mem pucharowym, znakomicie spisały się tomaszowianki. Wszystkie trzy prze­szły przez eliminacje i dotarły do półfinału. Niestety nasze dziewczyny musiał uznać wyższość Angeliki Ciszewskiej z Polonii 1912 Leszno, która przy remisie na torach 1:1 w rzutach zwycię­stwa jednym kręglem pokonała Sidło. Brąz zdobyła Wojtaszek, pokonując w meczu o trzecie miejsce Paduszyńska.

W niedzielę rozgrywane były finały indywidualne. W rywalizacji dziewcząt wystąpiły wszystkie nasze reprezen­tantki. Sidło była liderką po elimina­cjach, a Wojtaszek plasowała się na trzecim miejscu. Zmagania kręglarek były niezwykle emocjonujące. Po za­ciętej walce Sidło dopełniła dzieła, zdo­bywając tytuł mistrzowski. Jak mówi trener Tomasz Cichowski, tomaszowianka złoto wydarła Nikoli Dudziak z Leszna, dopiero przed ostatnim rzutem, strącając 9 kołków'. Niestety,dobrej po­zycji nie utrzymała Wojtaszek, spadając aż na siódme miejsce. Miejsca pozostałych tomaszowianek: 11. Pawłowska, 15. Paduszyńska, 20. Zdulska.

Równie dobrze spisał się w rywali­zacji chłopców Mateusz Goździk, który był trzeci po eliminacjach. Jego nie­dzielny atak na tytuł mistrza był wspa­niały. Miejsca pozostałych naszych kręglarzy: 6. Kosz, 11. Adamski, 13. Skalski, 15. Cyniak, 32. Igor Sow'ik.

Julka i Mateusz jako mistrzowie będą reprezentować Polskę na Pucharze Świata U-18 w Cluj w Rumunii, który odbędzie się w maju. Zapewnili też sobie start w mistrzostwach świata U- 23, które odbędą się zaraz po Pucharze Świata na tym samym obiekcie w Cluj.

Z dziewięciu złotych medali mist­rzostw aż 6 przypadło Pilicy. Nic dziwnego, że wygrała klasyfikację medalową klubów. Dała ponadto drugie miejsce woj. łódzkiemu, które ustąpiło tylko Wielkopolsce, z której przedstawiciele aż 5 klubów zdobyli 12 krążków.

Pilica wygrała również klasyfikację punktową klubów' z dorobkiem 77,5 pkt przed Amicą Wronki 47 i BOSiR-em Brzesko 34,5.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

KS Pilica. Opublikowano w Kręglarstwo

od lewej Igor Sowik, Dominik Cyniak, Angelika Wojtaszek, Mateusz Goździk, Julia Sidło, Filip Skalski, Dawid Adamski, trener Tomasz Cichowski, siedzą Katarzyna Paduszyńska, Daria Zdulska, Joanna Pawłowska, Szymon Kosz.
od lewej Igor Sowik, Dominik Cyniak, Angelika Wojtaszek, Mateusz Goździk, Julia Sidło, Filip Skalski, Dawid Adamski, trener Tomasz Cichowski, siedzą Katarzyna Paduszyńska, Daria Zdulska, Joanna Pawłowska, Szymon Kosz.

Indywidualnie juniorki

Indywidualnie juniorki

Indywidualnie juniorzy

Indywidualnie juniorzy

Pary juniorek

Pary juniorek

Pary juniorek

Pary juniorów

Sprinterki

Sprinterki

Sprinterzy

Sprinterzy

Złota drużyna juniorek

Złota drużyna juniorek

Złota drużyna juniorów z trenerem

Złota drużyna juniorów z trenerem

Złoty mixt

Złoty mixt

Złoty tandem

Złoty tandem

Złota para tuż po grze

Złota para tuż po grze

Szczęśliwa Julia Sidło tuż po zdobyciu złotego medalu indywidualnie

Szczęśliwa Julia Sidło tuż po zdobyciu złotego medalu indywidualnie

Srebrna para tuż po grze

Srebrna para tuż po grze

Po kwalifikacjach

Po kwalifikacjach

Wyniki: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1jKQb1NpB5HZ_ZWGYpEc8hdt_FjEjAAwbNn5rIeo6UoM/edit#gid=1764867623

Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie odbyły się w dniach 06.-08.kwietnia 2018r. w Tucholi

Zostały one całkowicie zdominowane przez kręglarzy Pilicy, którzy zdobyli aż 9 medali, z czego 6 złotych, 2 srebrne i 1 brązowy. Jest to historyczny występ, takiego urodzaju medali na jednych mistrzostwach Polski jeszcze nie było. Nasi zawodnicy wzięli prawie wszystko.

Trzeba powiedzieć, że na 9 złotych medali jakie były do rozdania aż 6 przypadło Pilicy.

Z dużą przewagą wygraliśmy klasyfikację medalową klubów przed BOSiR-em Brzesko (5 medali), Polonią 1912 Leszno (4) i Dziewiątką-Amica Wronki (4).

Jako jedyny klub reprezentujący województwo łódzkie mamy 2 miejsce w klasyfikacji medalowej województw za woj. wielkopolskim (12) i przed małopolskim (5), a trzeba dodać, że na wielkopolskie składa się dorobek aż 5 klubów.

Pilica wygrała również klasyfikację punktową klubów (punkty Ministerstwa Sportu) zdobywając ich 77,5 przed Amicą Wronki 47 i BOSiR-em Brzesko 34,5 oraz zajęła 2 miejsce w klasyfikacji punktowej województw za wielkopolskim 125 i przed małopolskim 34,5.
Już w pierwszym dniu zawodów, który był startem drużynowym, par oraz eliminacjami indywidualnymi, Pilica wywalczyła 4 medale: 3 złote i jeden srebrny. Złoto przypadło drużynie juniorek(Julia Sidło, Joanna Pawłowska, Angelika Wojtaszek, Daria Zdulska) , drużynie juniorów(Mateusz Goździk, Szymon Kosz, Filip Skalski, Dawid Adamski) oraz parze juniorek(Sidło, Pawłowska), a srbro parze juniorów(Goździk, Kosz) . Ponadto następna para juniorek(Wojtaszek, Zdulska) zajęła 4 miejsce a para juniorów(Adamski, Skalski)5.  Mamy więc najlepsze drużyny w kraju, zarówno damską jak i męską.

Wszystkie nasze juniorki zakwalifikowały się do finału(w tym Sidło na 1, a Wojtaszek na 3 miejscu) oraz prawie wszyscy juniorzy(Goździk na 3 miejscu).Reprezentację Pilicy stanowiło 5 juniorek i 6 juniorów. Dziesięcioro zakwalifikowało się do finału.
            W drugim dniu mistrzostw rozgrywana była konkurencja  tandemów mieszanych (popularnie zwanych mixtami), w których startowały 3 tandemy Pilicy. Po bardzo zaciętej walce nasz najmocniejszy mixt (Joanna Pawłowska i Szymon Kosz) wywalczyli kolejny złoty medal dla Pilicy. Jest on bardzo cenny szczególnie dla Asi, która złoto w tandemie wywalczyła przez trzy lata z rzędu. Kolejny nasz tandem (Zdulska,Adamski)uplasował się na 8 miejscu, a ( Katarzyna Paduszyńska, Dominik Cyniak) na 11.
Po tandemach rozpoczęła się konkurencja sprintów. Są to pojedynki jeden na jeden rozgrywane system pucharowym, przegrany odpada z turnieju. Niestety cała trójka naszych juniorów przegrała swoje pierwsze pojedynki już w pierwszym starcie, żegnając się z turniejem i to była jedyna konkurencja w której na podium nie było zawodników Pilicy.
            Rewelacyjnie spisały się za to trzy nasze juniorki, Katarzyna Paduszyńska, Angelika Wojtaszek i Julia Sidło. Dziewczyny przedzierając się przez sito eliminacyjne, doprowadziły do tego, że na cztery finalistki walczące o medale aż 3 były z Pilicy. Walka do samego końca była bardzo emocjonująca, Julia Sidło tylko jednym kręglem przegrała złoto i to w rzutach zwycięstwa z Angeliką Ciszewską z Polonii 1912 Leszno, brązowy medal wywalczyła Angelika Wojtaszek wygrywając pojedynek z Katarzyną Paduszyńską, która zajęła 4 miejsce.


W niedzielę rozgrywany był finał indywidualny juniorek i juniorów.

 Pierwszą wisienkę na torcie położyła Julia Sidło, która dopiero przedostatnim rzutem strącając 9 wydarła złoty medal Nikoli Dudziak z Polonii 1912 Leszno. Trzymała nas w emocjach do ostatniego rzutu.
Drugą wisienkę położył Mateusz Goździk, który po ciężkiej, ale równej walce atakując z 3 pozycji również wywalczył złoto. Mamy więc indywidualnie najlepszych zawodników w Polsce. Multimedalistką została Julia Sidło zdobywając medal w każdej konkurencji w jakiej startowała
a było to złoto w drużynie, złoto w parze, srebro w sprincie i złoto indywidualnie robiąc sobie super prezent na 18 urodziny, które obchodziła w piątek. Julka i Mateusz jako mistrzowie Polski będą nas reprezentować na Pucharze Świata U-18 w Cluj w Rumunii, który odbędzie się w maju. Jest to przywilej tylko dla mistrzyni i mistrza Polski. Przypieczętowali oni sobie również start w Mistrzostwach Świata U-23, które odbędą się zaraz po Pucharze Świata U-18 na tym samym obiekcie.

Miejsca naszych zawodników:

Indywidualnie juniorki: Sidło 1, Wojtaszek 7, Pawłowska 11, Paduszyńska 15, Zdulska 20.

Indywidualnie juniorzy: Goździk 1, Kosz 6, Adamski 11, Skalski 13, Cyniak 15, Igor Sowik 32.

Pary juniorek: Sidło-Pawłowska 1, Wojtaszek-Zdulska 4.

Pary juniorów: Goździk-Kosz2, Skalski-Adamski 5, Cyniak-Sowik 12.

Tandemy mieszane: Pawłowska-Kosz 1, Zdulska-Adamski 8, Paduszyńska-Cyniak 11.

Sprint juniorek: Sidło 2, Wojtaszek 3, Paduszyńska 4.

Sprint juniorów: Gożdzik 11, Skalski 15, Sowik 17

Serdeczne gratulacje oraz podziękowania za moc emocji wszystkim zawodnikom składa trener.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy. Rewelacyjne, rekordowe, historyczne Mistrzostwa Polski U-18 dla kręglarzy Pilicy.

Załączniki:
Pobierz plik (Mistrzostwa Polski Juniorek i Juniorów Młodszych • 2018 TUCHOLA • WYNIKI.pdf)MP Juniorów młodszych – Tuchola • 6-8.04.2018 r.[ ]155 kB62 Pobieranie

Łyżwiarze docenieni

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 14 (1444) z 6 kwietnia 2018 r.

Spotkanie najlepszych w zakończonym sezonie panczenistów Pilicy z prezydentem Marcinem Witko i prezesem PZŁS Romanem Derksem

Spotkanie najlepszych w zakończonym sezonie panczenistów Pilicy z prezydentem Marcinem Witko i prezesem PZŁS Romanem Derksem

W przedświąteczny wtorek (27 marca) w Urzędzie Miasta w Tomaszowie prezes Pol-skiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Roman Derks i prezydent miasta Marcin Witko spotkali się z tomaszowskim panczenistami i ich trenerami, by podsumować miniony sezon. Panowie wspólnie nagrodzili 18-letnią Karolinę Bosiek za wicemistrzostwo świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim w Salt Lake City. Wyróżnili też Karolinę Gąsecką i Natalię Jabrzyk, z którymi Bosiek zdobyła brązowy medal w sprincie drużynowym. Daria Kopacz i Mateusz Owczarek otrzymali od prezesa PZŁS nagrody za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w sezonie 2017/2018. Specjalne wyróżniania otrzymali trenerzy Klubu Sportowego Pilica Jolanta iWiesław Kmiecikowie. Prezes Derks podziękował prezydentowi Witko za okazaną pomoc i wsparcie w organizacji mistrzostw świata juniorów w short tracku, które odbyły się w Arenie Lodowej w Tomaszowie. Łyżwiarze Pilicy mają za sobą bar-dzo udany sezon. Teraz zyskali kryty tor lodowy. Czy będą jeszcze lepsze wyniki?

Karolina Bosiek: Sport jest całym moim życiem

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 13 (1443) z 30 marca 2018 r.

18-letnia panczenistka KS Pilica jest sportowym odkryciem minionego sezonu. O Karolinie Bosiek, najmłodszej w polskiej ekipie na igrzyskach w Pjongczangu, mówi się, że to jeden z największych talentów w historii polskiego łyżwiarstwa.  Dla mnie dzień bez treningu jest stracony. Sport jest całym moim życiem. Kocham to co robię i chcę się dalej rozwijać  mówi Karolina.

Karolina przed halą olimpijską w Korei

Karolina przed halą olimpijską w Korei

Tomaszowianka ma za sobą najlepszy sezon w karierze

Tomaszowianka ma za sobą najlepszy sezon w karierze

Z medalami mistrzostw świata juniorów

Z medalami mistrzostw świata juniorów

Gratulacje! Po raz drugi (z rzędu) wygrałaś plebiscyt TIT na najpopularniejszego sportowca powiatu tomaszowskiego.  To wyróżnienie bardzo dużo dla mnie znaczy. Kibice z Tomaszowa i okolic zawsze mnie wspierają. Jeżdżą ze mną na zawody, oglądają transmisje w telewizji. Zawsze mogę na nich liczyć.  Miniony sezon był dla ciebie bardzo wyczerpujący. Teraz masz czas, żeby trochę odpocząć, ale mimo to nie próżnujesz.  Mamy okres roztrenowania. Dostaliśmy od trenera pewne wytyczne i mamy we własnym zakresie ćwiczyć. Trzeba cały czas być aktywnym. Biegam, jeżdżę na rowerze... Jakoś mi to nie przeszkadza. Nie potrafię siedzieć i nic nie robić. Taką już mam naturę. Dla mnie dzień bez treningu jest dniem straconym. Nie umiem żyć bez sportu, jest całym moim życiem.W końcu mam też trochę czasu, żeby nadrobić zaległości w szkole. Muszę bardziej się przyłożyć i przysiąść do książek. Dziękuję nauczycielom za wyrozumiałość. Bardzo mi pomagają. Mówią, żebym się nie martwiła. Na spokojnie pozaliczam wszystko. Jestem w klasie o profilu biologicznochemicznym. A już za rok matura. Możesz też w końcu pomieszkać w domu. Przez cały sezon praktycznie cię nie było.  Jeździłam po całym świecie. Tylko wpadałam na chwilę i zaraz wyjeżdżałam z domu. Aż muszę policzyć, ile mnie nie było w domu od września do marca (śmiech), ale rzeczywiście byłam gościem.  W ostatnich miesiącach startowałaś bardzo dużo. Masz za sobą pasmo sukcesów. To był ciężki sezon, ale najlepszy w twojej karierze.  Muszę przyznać, że trochę to było męczące, ale sprawiło mi dużą przyjemność. Żeby wystartować w Pucharach Świata czy igrzyskach olimpijskich, musiałam wcześniej ciężko pracować. To dla mnie duży sukces. Mam ogromną satysfakcję. Twój trener Wiesław Kmiecik mówił, że już wiosną w ubiegłym roku zauważył, że jesteś na takim poziomie, żeby walczyć o wyjazd na igrzyska do Pjongczangu. Z tygodnia na tydzień robiłaś coraz większe postępy, zarówno pod względem wytrzymałościowym, jak i technicznym. W październiku ub.r. na zawodach kontrolnych w Inzell „wystrzeliłaś jak z armaty”. Pobiłaś rekord życiowy na 3000 m aż o sześć sekund.  Taki rezultat był dużym zaskoczeniem zarówno dla mnie, jak i trenera. Tym bardziej, że na obozie wcześniej nie czułam się zbyt dobrze (byłam trochę przeziębiona) i wyniki nie były zachwycające. Ten wynik z Inzell dodał mi pewności siebie. Uwierzyłam, że jestem dobrze przygotowana i czeka mnie bardzo udany sezon.  Tak też się stało. Zdobyłaś medale na mistrzostwach Polski seniorów, a następnie pojechałaś na cykl zawodów Pucharu Świata, gdzie wywalczyłaś kwalifikację olimpijską.  Krajowy czempionat był dla mnie miłym zaskoczeniem. Zdobyłam srebrny medal na 3000 m i brązowy na 1000 m. Podczas zawodów Pucharu Świata w Calgary pobiegłam 4:03,45, ustanawiając rekord Polski juniorek. Nie mogłam uwierzyć, że pobiegłam tak szybko. Tylko niespełna sekundę gorzej od rekordu Polski seniorek. Ten wynik dał mi później kwalifikację olimpijską. Byłam bardzo szczęśliwa. Po tym jak uzyskałaś przepustkę do Pjongczangu, zaczęła mówić o tobie cała Polska. W wieku niespełna 18 lat, jako najmłodsza w polskiej reprezentacji, pojechałaś na igrzyska.  Tak, telefon się rozdzwonił. Zrobiło się wokół mnie sporo szumu. Jednak starałam się podchodzić do tego spokojnie.  W Korei zostałaś „rzucona na głęboką wodę”. Pojechałaś na pierwsze igrzyska na drugi koniec świata bez swojego trenera, ale mimo to świetnie dałaś sobie radę.  Jadąc na igrzyska, nie stawiałam sobie wielkich celów wynikowych. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia. Ten start miał być dla mnie nauką i doświadczeniem na przyszłość. Rzeczywiście igrzyska to specyficzna impreza, a musiałam sobie sama z tym wszystkim poradzić. Bardzo odczuwałam brak mojego trenera na miejscu. Kontaktowaliśmy się tylko emailowo i telefoniczne, ale to nie to samo co wspólne zajęcia. Podczas treningów w hali olimpijskiej nie miałam się do kogo odezwać. Nie czułam się na lodzie zbyt pewnie i nie mogłam sobie z tym poradzić. W tym momencie brakowało mi trenera, który przez cały sezon jeździł ze mną na każde zawody. Na igrzyskach zabrakło dla niego miejsca. Szkoda, że tak się stało na tak ważnej imprezie. Jednak mam nadzieję, że to wszystko mnie tylko wzmocni i będzie cennym doświadczeniem na kolejne lata.  Starsi koledzy z reprezentacji i trenerzy na miejscu nie pomogli ci się w tym wszystkim odnaleźć? Trenerzy z kadry skupiali się głównie na swoich zawodnikach. Nie ukrywam, że nie mogłam liczyć na zbyt wiele wskazówek od nich, ale już zostawmy ten temat... Mimo tych wszystkich przeciwności spisałaś się bardzo dobrze. 16 miejsce w biegu na 3000 m trzeba uznać za duży sukces.  Jak na debiut olimpijski to miejsce było bardzo dobre. Jednak wiem, że mogłam ugrać jeszcze więcej. Przez cały pobyt w Korei nie czułam się dobrze, szczególnie na lodzie. W biegu jechałaś z Holenderką, późniejszą mistrzynią olimpijską. Zaczęłaś bardzo szybko, w tempie na rekord świata.  (śmiech) Wychodzę z założenia, że trzeba ryzykować. Jeśli danego dnia jest dobra dyspozycja, to się uda, a jeśli nie, to trudno. Na 3000 m byłaś druga z polskich reprezentantek (po Luizie Złotkowskiej). Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, powinnaś wystartować w eliminacjach biegu drużynowego. Jednak trener Krzysztof Niedźwiedzki złamał te zasady i wystawił Katarzynę BachledęCuruś, która była indywidualnie od ciebie słabsza. Miałaś o to żal? Pewnie, że tak. Było ustalone, że jadą dwie najlepsze z 3000 m i najlepsza z 1500 m. Trener nie wywiązał się z tych założeń. Miałam w ogóle nie wystartować w tej konkurencji. Trochę mi było przykro.Jednak po słabym występie w eliminacjach, trener zdecydował się mnie wstawić do składu do biegu finałowego (w walce o siódme miejsce). Zachowałaś się bardzo profesjonalnie. W końcu trener złamał zasady. Mogłaś „strzelić focha” i powiedzieć, że skoro zostałaś pominięta, to już nie chcesz startować.  Nie, nie, postanowiłam, że wystartuję. Chciałam nabrać doświadczenia w tak ważnej imprezie. Chociaż miałam ogromną tremę, bo wcześniej nie trenowałam z dziewczynami. A bieg drużynowy jest specyficzny, wymaga współpracy w zespole i równej dyspozycji wszystkich zawodniczek. Bałam się, że zawalę, ale dotrzymałam kroku Natalii Czerwonce i Luizie Złotkowskiej i wygrałyśmy z Koreankami. Współpracowało się nam bardzo dobrze.  Po tym występie stałaś się bohaterką polskiej drużyny. Wskoczyłaś do składu i od razu było lepiej. Siódme miejsce oznacza dla ciebie stypendium. Wiadomo, że finanse w sporcie są bardzo ważne. Teraz będzie mi lżej trenować i nie będą musiała się martwić o fundusze.  Powiedziałaś, że nie mogłaś się odnaleźć na igrzyskach. Ta atmosfera trochę się przytłoczyła. Mimo kilkudniowej aklimatyzacji czułam się cały czas zmęczona. Tamtejszy klimat chyba nie był dla mnie zbyt korzystny. Myślałam, że będą większe emocje. A było jakoś tak zwyczajnie, jak na każdym Pucharze Świata. Wiadomo, pod względem organizacyjnym było bardziej dopracowane. Kilka lat temu byłam na młodzieżowych igrzyskach w Lillehammer i tam już mogłam poczuć atmosferę igrzysk. W Pjongczangu było pod tym względem podobnie, niemal identycznie.  Był czas na zwiedzanie, zabawę, skosztowanie potraw kuchni azjatyc kiej? Byłam na igrzyskach aż trzy tygodnie, a raczej wszystko kręciło się wokół wioski olimpijskiej i hali lodowej. Między tymi obiektami było 10 minut drogi busem. Na stołówce było jedzenie europejskie i azjatyckie. Nie było aż tak źle, chociaż myślałam, że będzie lepiej. A warunki mieszkaniowe były bardzo dobre. Mieszkałam z dziewczynami z reprezentacji. Koreańczycy okazali się bardzo gościnni i uprzejmi. Widząc sportowców na ulicy, kłaniali się nam w pas. Było sympatycznie. Nie miałam czasu na dłuższe wypady. Jednego dnia pojechaliśmy rowerami nad morze. Mimo że był mróz, to świeciło piękne słońce. Nie byłam na ceremonii otwarcia, bo następnego dnia już miałam start. A do kraju wróciłam tuż przed ceremonią zamknięcia igrzysk. Koledzy z reprezentacji sprawili ci miłą niespodziankę na 18 urodziny. To miało być zebranie organizacyjne. Wchodzę do sali, wielkie zaskoczenie. Sto lat i tort w kształcie łyżwy, balony, czapeczki. Było bardzo miło.  Wróciłaś z igrzysk, zdążyłaś się przepakować i już ruszyłaś na kolejne zawody, na drugi koniec świata. Udało się wrócić z Korei dwa dni wcześniej niż planowaliśmy. Dzięki temu zdążyłam na chwilę zajrzeć do domu i zaraz znowu w samolot. Polecieliśmy do Stanów Zjednoczonych, na ostatni akcent tego sezonu. W mistrzostwach świata juniorów w Salt Lake City wystartowałaś właściwie z marszu, bez wcześniejszego przygotowania. A mimo to zdobyłaś dwa medale. Tak, nie było na to czasu. Właściwie przez cały sezon co tydzień gdzieś startowałam. Dla moich rówieśniczek była to impreza docelowa, a dla mnie po prostu kończąca ciężki sezon.  Zdobyłaś srebrny medal w biegu masowym. W tej konkurencji już nieraz pokazałaś się z dobrej strony. Widać, że lubisz się ścigać, rywalizować bark w bark na torze.  To jest bardzo podobne do rolek. Myślę, że całkiem dobrze sobie radzę w tej rywalizacji. W kolejnym sezonie powalczę o kwalifikację w tej konkurencji na Puchary Świata.  Mimo to, chyba 3000 m pozostanie twoim koronnym dystansem. Pewnie tak, ale trzeba próbować sił też w innych konkurencjach. Właśnie w biegu masowym, ale też na 1500 m. W Salt Lake City fajnie pokazałyście się też w drużynie, zdobywając (z Karoliną Gąsecką i Natalią Jabrzyk) brązowy medal w biegu drużynowym w sprincie. To są dziewczyny, które niebawem też powinny znaleźć się w pierwszej reprezentacji. Prezentują coraz wyższy poziom i pewnie tak się stanie. Na razie nie wiadomo, kto ze starszych zawodników odejdzie, kto będzie prowadzić reprezentację? Zobaczymy, jak to wszystko się ułoży. W porównaniu do Soczi (tam były trzy medale), polscy łyżwiarze w Pjongczangu wypadli bardzo słabo. Pozytywnie mówiło się tylko o występach młodych, czyli o tobie i Kai Ziomek (na 500 m), również podopiecznej trenera W. Kmiecika. To pokazuje, że trzeba stawiać na młodych zawodników. Kadra juniorów i młodzieżowców prowadzona przez W. Kmiecika powinna stać się z czasem pierwszą reprezentacją. Zresztą trenujecie w perspektywie kolejnych igrzysk w 2022 r. w Pekinie.  Igrzyska w Pjongczangu nie były udane dla naszych łyżwiarzy. Nie mieliśmy też szczęścia. Jak Artur Nogal, który upadł po drugim kroku. Taki sport. Już za cztery lata kolejne igrzyska i trzeba brać się do roboty. A ciebie do ciężkiej pracy nie trzeba specjalnie namawiać? No nie (śmiech). Z W. Kmiecikiem współpracujesz już niemal trzy lata. Dużo zyskałaś w tym czasie. Trener mówi, że pod względem technicznym jesteś już bliska perfekcji. Nie, nie (śmiech). Jeszcze sporo mi brakuje, dużo pracy przede mną. Po prostu chcę dalej pracować z moim trenerem i wiem, że dzięki temu będę się dalej rozwijać.  Kiedy zaczniecie przygotowania do nowego sezonu?  Przerwa nie będzie długa. Już niebawem się zbieramy i zaczynamy od treningów biegowych i imitacyjnych. Niedługo też wejdziemy na rolki. Z czasem zajęć będzie coraz więcej.  A latem będziecie mogli trenować na lodzie w Tomaszowie? Nie, z tego co wiem, to jeszcze nie będzie lodu. Tak więc będziemy wyjeżdżać na zgrupowania do Inzell. Tam tor położony jest w górach, na sporej wysokości. Lubię tam trenować, to świetne miejsce do przygotowań przed sezonem. A w Tomaszowie wyjedziemy na lód w październiku. Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Rozmawiał: Adrian Grałek